Nowosielski, czyli tremendum et fascinosum

20 października 2024

Wielcy twórcy najczęściej nie zapuszczali się w góry (stąd renoma niedostępności czy nieoswojenia tych ostatnich) — przedkładali miasto nad wieś. Niegdyś doświadczyła tego i Łemkowszczyzna, w tym Nowica, z którą w wieku niemowlęcym musiał rozstać się przyszły poeta i lwowianin Bohdan Ihor Antonycz. Niekiedy jednak głębokim sensem rozstania są powroty…

Jak we własnym domu 19 października gościł pod nowickim numerem 95 największy ikonograf XX wieku — krakowianin Jerzy Nowosielski (1923–2011). Stało się to dzięki Fundacji Nowycia, organizatorowi spotkania „Ciało-Ikona-Eschatologia”. Pod zagadkowym tytułem krył się pokaz filmu „Jerzy Nowosielski — prawosławny bakcyl w katolickim domu” i późniejsza dyskusja. Ta najnowsza, trwająca bez mała 45 minut, poświęcona Malarzowi produkcja najwięcej zawdzięcza Zjednoczeniu Łemków, które w ten sposób uhonorowało 100-lecie od dnia narodzin Artysty.

Ikona Nowosielskiego pokazuje to, jak będziemy wyglądać po przebóstwieniu — stwierdził w czasie dyskusji Bogdan Huk. Jako autor scenariusza w odpowiedzi na jedno z pytań wskazał on, że dzieła sakralne ukraińskiego ikonografa z Łemkowszczyzny są w pełni kanoniczne. Doszło za to do rewolucji estetycznej. Nowosielski wykorzystał estetykę awangardową i abstrakcyjną, w tym dorobek stylu neobizantyjskiego w pracach artysty ukraińskiego Mychajła Bojczuka. Potrafił ukazywać nasze ciało po śmierci jako byt subtelny, gdyż tylko absolutna przemiana daje możliwość bycia-w-pobliżu czy „widzenia” Boga. W cielesnej wędrówce wiernego ikona pojawia się więc jako czuły pośrednik między jego życiem biologicznym a istnieniem w rzeczywistości eschatologicznej.

Wpływ wielkiej sztuki Nowosielskiego okazał się nieodparty. Właśnie namysł nad człowiekiem-wobec-ikony nadał ton wieczorowi w Nowicy. Sugestywny przekaz ekranu został wzmocniony tym, że scenarzysta przyznał się do własnych przeżyć. Z pracy nad filmem Bogdan Huk wyniósł bowiem skrajne doświadczenie duchowe, które zawarł w słowach: „Wisząca na ścianie Twojego domu ikona nie jest bezpieczna, bo przenika ją nie tak Twój wzrok, jak obecność Boga pytającego Cię wciąż tylko o jedno: czy Ty kochasz?”.

Na zdjęciu: pamiątkowy talerz z tekstem, który napisała Melania Chomiak z Uścia Ruskiego z okazji wieczoru w Fundacji Nowycia i podarowała autorowi scenariusza